Kwidzyn jesienią kamperem. Przystanek, który okazał się strzałem w dziesiątkę!

Miała być tylko noc na parkingu i szybkie zwiedzanie o poranku. Kwidzyn zaskoczył nas spokojem, klimatem i zamkiem, który zdecydowanie zasługuje na więcej niż krótki przystanek w drodze nad Bałtyk.

Sylwia Bednarek

4/26/20263 min read

Zaskakująco spokojna noc na parkingu pod murami zamku.

A jeśli chcesz zobaczyć jak wyglądało nasze zwiedzanie to zapraszam na film:

Do Kwidzyna dojechałyśmy późnym wieczorem. A jak wiadomo, jesienią "późny wieczór" oznacza mniej więcej... siedemnastą. Było już zupełnie ciemno.

Zaparkowałyśmy na ogromnym parkingu tuż pod zamkiem. Poza nami nie było tam żywej duszy. Dosłownie. Cisza, chłód i ogromna bryła zamku majacząca gdzieś w ciemności robiły niesamowity klimat.

Czołówek oczywiście nie wzięłyśmy. Wieczorne spacery po nieznanym miejscu z latarką w telefonie nie należą do najprzyjemniejszych, więc długo się nie zastanawiałyśmy. Obrałyśmy kurs na porządną, rozgrzewającą kolację. Na zewnątrz było zaledwie około pięciu stopni, więc ciepły posiłek smakował wyjątkowo dobrze.

Noc minęła w absolutnej ciszy. Żadnych samochodów, żadnego ruchu, żadnych niespodziewanych gości. Tylko my i ogromny zamek, który czekał na poranek.

Rano wszystko wyglądało inaczej

Pierwsze promienie słońca nieśmiało przebijające się przez mgłę, całkowicie odmieniły to miejsce. Dopiero rano zobaczyłyśmy, jak imponujący jest zamek w Kwidzynie. Z zewnątrz robi ogromne wrażenie, ale wnętrza okazały się jeszcze ciekawsze.

Najbardziej spodobało nam się to, że nie było tłumów. Mogłyśmy spokojnie przejść przez kolejne sale, zatrzymać się tam, gdzie miałyśmy ochotę i po prostu chłonąć atmosferę tego miejsca. Zwiedzanie nie kosztowało wiele, a ilość sal zamkowych i wystaw naprawdę jest imponująca.

To jeden z tych zamków, które nie potrzebują fajerwerków. Same ceglane mury, długie korytarze i historia tego miejsca robią niesamowity klimat.

Dla podróżujących kamperem

Jeżeli będziecie przejeżdżać przez Kwidzyn kamperem, warto zaplanować tutaj postój. Parking pod zamkiem jest bardzo duży, a poza sezonem można liczyć na naprawdę spokojną noc. Nie znajdziecie tu infrastruktury typowego kamperparku, ale jako miejsce na nocleg w trasie sprawdził się u nas znakomicie.

Dodatkowym plusem jest to, że rano praktycznie od razu można rozpocząć zwiedzanie, bez szukania kolejnego miejsca do zaparkowania.

Zamek w Kwidzynie powstał na początku XIV wieku

Przez długie lata był siedzibą kapituły pomezańskiej. Brzmi dość poważnie, ale spokojnie, nie będzie odpytywania z historii. Wystarczy wiedzieć, że mieszkańcy średniowiecza naprawdę potrafili budować z rozmachem, bo po ponad siedmiuset latach ten zamek nadal robi ogromne wrażenie.

Nie da się ukryć, że największą "gwiazdą" tego zamku jest... gdanisko. Elegancka nazwa, ale chodzi po prostu o średniowieczną toaletę. Kiedyś służyła mieszkańcom zamku, dziś służy głównie turystom do robienia zdjęć. Cóż. Czasy się zmieniają.

Samo gdanisko połączone jest z zamkiem długim, zadaszonym gankiem wspartym na potężnych arkadach. I trzeba przyznać, że nawet jeśli jego pierwotne przeznaczenie było dość przyziemne, to architekci naprawdę się postarali. Chyba żaden wychodek nie dostał w historii tak efektownej oprawy.

Spacerując po zamku, co chwilę łapałyśmy się na tym, że trudno uwierzyć, ile wieków przetrwały te mury.

W czasie II wojny światowej zamek miał sporo szczęścia. Choć miasto ucierpiało, sam obiekt przetrwał w znacznie lepszym stanie niż wiele podobnych budowli w Polsce. Dzięki temu dziś możemy oglądać go w niemal oryginalnym układzie.

biuro.travelseo@op.pl

travelseo.services@op.pl

+48 532 280 724

travelseo trip services logo
travelseo trip services logo
kamper
kamper

Travelseo Trip Services © 2025 | Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt i realizacja: Travelseo