Szlak Orlich Gniazd zimą kamperem – Bobolice, Mirów i noc pod zamkiem

Mikołajki nie muszą oznaczać prezentów i zatłoczonych restauracji. My postawiłyśmy na coś zupełnie innego — ciszę, przestrzeń i podróż kamperem poza sezonem. Bez planu idealnego. Za to z pomysłem, żeby zobaczyć zamki wtedy, kiedy większość już dawno o nich zapomniała.

MIEJSCA I TRASY

Sylwia Bednarek

2/11/20262 min read

Noc pod zamkiem

Na miejscu czekało przygotowane miejsce na ognisko, a widok…
Zamek w Mirowie praktycznie przed maską kampera.

Zamek był zamknięty, ale wcale nie odebrało to temu miejscu uroku.
Wręcz przeciwnie, miałyśmy je niemal tylko dla siebie.

Z Mirowa ruszyłyśmy pieszo do Bobolic. Spacer między zamkami, chłodne powietrze i totalny brak ludzi, coś, czego latem raczej nie doświadczysz.

Bobolice były już otwarte, więc mogłyśmy je zwiedzić i nagrać materiał do vloga.

A kiedy wróciłyśmy… właściciel pola namiotowego właśnie rozpalał nam ognisko. Spędziłyśmy bardzo miło czas, w niesamowitych okolicznościach przyrody.

To są właśnie te momenty, dla których warto wyjechać poza sezonem.

Kolejny przystanek

Następnego dnia ruszyłyśmy dalej - pod zamek w Siewierzu.

Zamek w Siewierzu przywitał nas popołudniowym zachodzącym słońcem, idealnie żeby nagrać kilka ujęć dronem. Okolica wokół zamku, to bardzo dobrze przygotowana infrastruktura rekreacyjna, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Pod samym zamkiem znajduje się dość duży parking, więc nie było problemu z pozostawieniem kampera. Już w tym momencie zastanawiałyśmy się, czy ogarniamy jeszcze jakiś zamek, licząc się z tym, że zobaczymy go tylko z zewnątrz, czy po prostu jedziemy na pełen chill, gdzieś gdzie nie ma zasięgu.. Po krótkich namysłach - wybrałyśmy!

Parking leśny w Bruśku, gdzieś w środku lasu, w okolicach Lublińca.
Cisza, ciemność i ten specyficzny spokój, który pojawia się tylko późną jesienią.

Kamper zimą — pięknie, ale nie zawsze łatwo

Podróżowanie poza sezonem ma swój klimat, ale trzeba być gotowym na kilka rzeczy

  • zamknięte atrakcje (jak Mirów i Siewierz)

  • brak infrastruktury dla kamperów

  • problemy z dostępem do wody i serwisu

  • brak miejsc do opróżnienia zbiorników

To nie jest wyjazd „na gotowo”.

Ale…

Dlaczego i tak warto

Bo w zamian dostajesz coś, czego nie kupisz latem:

  • brak tłumów

  • autentyczny klimat miejsc

  • spokój

  • i momenty, które zostają na długo

Jak ognisko pod zamkiem.
Jak pusty szlak między Mirowem a Bobolicami.
Jak noc w środku lasu.

Czy podróż kamperem zimą jest wygodna?
Nie zawsze.

Czy warto?
Zdecydowanie.

Bo czasem właśnie te „niedogodności” sprawiają, że wyjazd staje się czymś więcej niż tylko kolejną wycieczką.