Włochy czy Chorwacja kamperem? Co lepiej wybrać na pierwszy raz?
Pierwszy wyjazd kamperem za granicę potrafi być ekscytujący… ale też stresujący. Szczególnie jeśli wybór pada na dwa najpopularniejsze kierunki wśród kamperowców, czyli Włochy i Chorwację. Oba kraje mają piękne widoki, ciepły klimat, świetne jedzenie i mnóstwo miejsc idealnych pod caravaning. Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy próbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie: który kierunek lepiej sprawdzi się na pierwszy wyjazd kamperem? Po kilkunastu wyjazdach do obu krajów możemy powiedzieć jedno: podróżowanie kamperem po Włoszech i Chorwacji wygląda zupełnie inaczej. I właśnie o tym jest ten wpis.
PORADNIKI I WSKAZÓWKI


To nasze subiektywne doświadczenia z podróżowania dużym kamperem poza sezonem. Nie jest to ranking „który kraj jest lepszy”, tylko próba pokazania różnic, których często nie widać na Instagramie.
Drogi i autostrady
Autostrady w obu krajach są do siebie dosyć podobne. Zarówno we Włoszech, jak i w Chorwacji przejazdy są płatne, a kamper wpada już do wyższej kategorii opłat niż zwykła osobówka.
Różnice zaczynają się dopiero wtedy, kiedy zjeżdżamy z autostrady.
Naszym zdaniem ogólny stan dróg w Chorwacji jest lepszy. Nawet mniejsze drogi są zazwyczaj całkiem komfortowe dla dużych kamperów i po prostu jedzie się spokojniej.
We Włoszech dużo zależy od regionu. Na północy drogi są w lepszym stanie, ale im bardziej na południe, tym częściej pojawiają się wyboje, dziury, ciasne pobocza albo ich całkowity brak.
Do tego dochodzą małe turystyczne miejscowości, gdzie dużym kamperem momentami naprawdę robi się ciasno.
Dobrym przykładem są okolice jeziora Garda. To jeden z najpopularniejszych kierunków wśród Polaków, ale przy większym kamperze przejazd w okolice Limone sul Garda potrafi być naprawdę stresujący a w wysokim sezonie bywa wręcz wyczerpujący i to bynajmniej nie ze względu na korki..
















Parkowanie dużym kamperem
Dopóki ogląda się zdjęcia z wakacji, wszystko wygląda pięknie. Problem czasem pojawia się dopiero wtedy, kiedy trzeba wjechać siedmiometrowym kamperem na parking przy sklepie albo przecisnąć się przez nadmorską uliczkę.
W Chorwacji poza małymi miejscowościami zazwyczaj nie było z tym większego problemu. Przy supermarketach czy większych parkingach spokojnie dało się stanąć nawet większym autem.
Schody zaczynały się dopiero bliżej wybrzeża. Tam parkingi robią się ciasne, szybko się zapełniają i często są położone na mocnych spadach albo mają dziwnie wyprofilowane wjazdy. Przy dłuższym kamperze naprawdę trzeba uważać, żeby nie przytrzeć tyłem.
We Włoszech dochodzi jeszcze włoski styl jazdy i parkowania. Momentami można mieć wrażenie, że wszystko odbywa się tam na centymetry. Szczególnie w małych turystycznych miejscowościach.
Kilka razy miałyśmy sytuację, gdzie samo znalezienie miejsca parkingowego było prostsze niż późniejszy wyjazd.
Warto też pamiętać, że we Włoszech bardzo często pojawiają się strefy ZTL, czyli ograniczenia wjazdu do centrów miast. I tutaj naprawdę trzeba uważać, bo mandat potrafi przyjść nawet po kilku miesiącach.
Campingi i noclegi
To jest chyba największa różnica między tymi krajami.
W Chorwacji temat wygląda bardzo prosto. Nie ma spania na dziko i raczej nikt nie patrzy na to pobłażliwie.
Kontrole zdarzają się regularnie, a kary potrafią być naprawdę wysokie.
Przez to większość osób ląduje po prostu na campingach. I tutaj wszystko zależy od tego, czego ktoś szuka.
Jeśli ktoś lubi duże campingi z pełną infrastrukturą, restauracjami, sklepami i atmosferą małego wakacyjnego miasteczka, to Chorwacja będzie świetna.
My po prostu bardziej lubimy spokojniejsze miejsca.
Takie, gdzie można rano usiąść przed kamperem z kawą i nie mieć wokół siebie kilkudziesięciu innych kamperów na parcelach. Takie miejsca w Chorwacji oczywiście istnieją, ale jest ich zdecydowanie mniej. Pamiętać należy też o tym, że w sezonie Chorwacja bywa... absurdalnie kosztowna. Zwłaszcza przy samym wybrzeżu.
We Włoszech dużo łatwiej znaleźć coś bardziej kameralnego. Mały stellplatz. Parking dla kamperów przy winnicy. Agroturystykę. Mały rodzinny camping. Czasami totalnie przypadkową miejscówkę, w której zostaje się na dwa dni dłużej niż planowało. Przez tę większą swobodę dużo łatwiej było nam tam poczuć taki prawdziwy kamperowy luz.
Kuchnia
Jeśli chodzi o jedzenie, tutaj wszystko zależy od tego, czego ktoś oczekuje.
W Chorwacji jedzenie jest smaczne, proste i bardzo konkretne. Dużo grilla, cevapcici, pljeskavicy i owoców morza. Jeśli ktoś lubi bałkańskie klimaty, raczej będzie zadowolony. We Włoszech jedzenie bardzo szybko staje się częścią całej podróży. I nie chodzi nawet o samą pizzę czy pastę. Po prostu praktycznie każdy region smakuje trochę inaczej.
W jednej miejscowości trafia się genialna focaccia, kawałek dalej lody, które smakują zupełnie inaczej niż wszystkie wcześniejsze, a później jeszcze jakaś mała restauracja, której w normalnym przewodniku pewnie nigdy byśmy nie znalazły. Właśnie za tę różnorodność jak dla nas wygrywa włoska kuchnia.
Sjesta i codzienne funkcjonowanie
To jest coś, co potrafi zaskoczyć przy pierwszym wyjeździe. Zwłaszcza jeśli ktoś planuje cały dzień bardzo "po polsku". We Włoszech sjesta jest mocno odczuwalna.
W środku dnia nagle okazuje się, że restauracja jest zamknięta, sklep ma przerwę, a kawa będzie dopiero później. Im bardziej na południe, tym bardziej to widać.
W Chorwacji wygląda to trochę luźniej. Na północy kraju wiele miejsc działa normalnie przez cały dzień i nie odczuwałyśmy tego aż tak bardzo.
Na południu oraz na wyspach zaczyna to już wyglądać bardziej śródziemnomorsko. Warto po prostu mieć z tyłu głowy, że kolacja o 19:30 albo 20:00 jest tam czymś całkowicie normalnym i tak właśnie funkcjonuje to na południu Europy.
Bezpieczeństwo
To temat, który przed pierwszym wyjazdem stresuje chyba większość osób. I całkiem szczerze - nam również na początku siedział mocno w głowie.
Zdecydowanie możemy jednak powiedzieć, że w Chorwacji po prostu czułyśmy większy spokój. Zarówno na campingach, jak i na zwykłych parkingach przy supermarketach. We Włoszech trzeba mieć trochę większą czujność. Szczególnie w dużych miastach i bardziej turystycznych regionach. Nie zliczę ile razy słyszałyśmy historie o znikających rowerach nawet na campingach, wybitych szybach albo włamaniach do samochodów i kamperów.
Nie chodzi o to, żeby teraz kogokolwiek straszyć. Po Włoszech spokojnie można podróżować kamperem i przejechać tysiące kilometrów bez najmniejszego problemu. Trzeba po prostu uważać bardziej niż w Chorwacji i nie zostawiać auta w przypadkowych miejscach, a powiedziałabym nawet że... trzeba znać zasady i zachować zdrowy rozsądek. Rozsądek, który nie może mieć urlopu. Lekceważenie tych zasad może być niemiłą pamiątką z wakacji.
Przede wszystkim, podjeżdżając kamperem czy samochodem pod supermarket we Włoszech w turystycznych miejscowościach lub dużych miastach - jeśli to możliwe, zostawmy jedną osobę w aucie. Nie zostawiajmy na widoku rzeczy wartościowych, torebek, walizek, plecaków a co gorsza sprzętu typu kamera, aparat, telefon.
Nie parkujemy w tychże regionach na uboczach, w wątpliwych miejscach, na tyłach sklepów, fabryk i innych tym podobnych. Jeśli przewozimy rowery, zabezpieczamy dodatkowo linką na kluczyk. Na campingu czy camper parku, przed wyjściem w miasto zamykamy wszystkie okna w kamperze, oraz zabezpieczamy drogie przedmioty.
Koszty życia
Tutaj wiele osób spodziewa się ogromnych różnic, a prawda jest taka, że oba kraje są do siebie całkiem podobne.
W obu płacimy euro i to już jest dla nas Polaków wyzwanie, w obu krajach w turystycznych miejscach potrafi być po prostu drogo. Ceny w sklepach bardzo nas nie zaskoczyły. Podobnie wyglądały restauracje. Oczywiście wszystko zależy od miejsca, regionu i tego, czy siedzimy akurat w centrum turystycznej miejscowości, w przypadku Włoch trzeba pamiętać, aby do rachunku za obiad doliczyć tzw. coperto, czyli opłatę za nakrycie stolika. Zazwyczaj od 1,5 do nawet 4 euro od osoby, w zależności od rangi restauracji. Ogólnie rzecz biorąc, nie miałyśmy poczucia, że jeden kraj jest wyraźnie tańszy od drugiego. Dużo większą różnicę robił raczej styl podróżowania niż same ceny.
Co finalnie wybrałybyśmy kolejny raz?
Oba kraje mają świetny klimat pod podróż kamperem. I oba mogą zrobić naprawdę fantastyczny wyjazd. Nam po prostu bliżej jest do włoskiego stylu podróżowania.
Do większej spontaniczności. Do małych miejscówek. Do zmieniania planów po drodze. Do zatrzymywania się gdzieś na dłużej tylko dlatego, że akurat dobrze się tam czujemy.Właśnie we Włoszech dużo łatwiej było nam poczuć taki prawdziwy kamperowy slow life. Chorwacja jest bardziej uporządkowana, spokojniejsza i bardzo gościnna. Jeśli ktoś planuje klasyczny campingowy wypoczynek przy pięknym morzu, będzie tam naprawdę zadowolony. Jeśli jednak bardziej kręci Was objazdówka i większa swoboda podróżowania, Włochy dają pod tym względem po prostu więcej możliwości.




